Miało być pięknie, ojciec Lubego podłączył inny piec, mój dziś zmieniał podłączenie - no i...
Niby nowy piec działał tydzień temu, dlaczego dziś już nie??? Jak można mieszkać bez ogrzewania?
Po co ja się pchałam w ten remont?
Ślub za mniej niż pół roku, ehhh
Czasem to ja bym się najchętniej upiła - co i zrobiłam.
Nie cierpię whisky!!!!!! Kac straszny, a jak się samemu pije to głupie myśli przychodzą do głowy!
kochana, my remontujemy mieszkanie dopiero po ślubie, długo błakaliśmy się tu i ówdzie nie mając gdzie mieszkać... ale z wszystkim można dać sobie radę!
OdpowiedzUsuńKac po whisky straszny, wiem... i wiem że nie warto uciekac w picie, już to przerabiałam kiedyś :/
OdpowiedzUsuńSzukaj kochanie plusów, choc takich maleńkich, zobaczysz będzie lżej, coraz lzej i wszystko po malutku zacznie sie układać.
Przytulam i cmoki posyłam :*:*:*
A ja tam czasem upijam się winkiem, ot tak raz na 3 tygodnie ...;-)
OdpowiedzUsuńPersefora
Claruś, remont dopiero przede mną, i to jeszcze z malutkim dzieckiem, ciesz się ze niedługo będziesz miała to z głowy - pamiętaj, żadne kłopoty nie trwają wiecznie. Uszy do góry :)
OdpowiedzUsuńAle przynajmniej wiemy za co ten kac, ja narazie nie piję:)) będzie kobito dobrze, zobaczysz. masz zapasowy klucz, jak nie to bierz wytrych:)
OdpowiedzUsuńPo remoncie nie będziesz za chwilę pamiętała. Najważniejsze, żebyś się cieszyła Waszym szczęściem. Reszta się poukłada ...
OdpowiedzUsuń