poniedziałek, 28 września 2009

idzie jesień

powinnam dorosnąć - ciągle to słyszę, tylko, że mi ciężko jest zrozumieć innych. Fakt poprzedni post napisałam jak jakaś małolata. Może nie powinnam, ale byłam zdenerwowana i chciało mi się wyć.

A dziś nowy dzień, nowy tydzień i ja tak proszę by mi energia wróciła.
Przecież piękna jesień idzie, a ja zawsze lubiłam tą jesienną zadumę i jej czar.

sobota, 26 września 2009

szuru - buru...
jestem, żyję - dobrze się mam - haa. chciałabym. nerwicy dostaję
rodzice mnie wnerwiają i wszyscy inni

poniedziałek, 21 września 2009

moje łzy

czasem tak ciężko jest mi być przy Tobie. Czuję się Tobie obojętna. Taki jesteś jak nieznajomy, gdzieś na ulicy spotkany. Gdzieś tam my byliśmy, tacy szczęśliwi. Pamiętasz te godziny rozmów, gdy nie mogliśmy stać obok siebie nie przytuleni. Taka siła mocna nas do siebie ciągła.
To wszystko sprawiało, że los nam skrzydła do ramion przeplatał. Twe pocałunki, Twe dłonie na mej twarzy - tego nie umiem zapomnieć.

Czy nas już nie ma? Czy nas już nie będzie? Jesteśmy przecież wciąż razem, tylko czy to tylko pozory?
Obwiniam Ciebie za tą obojętność, a może nie ma jej? Może to tylko mój strach, że mnie opuścisz. Boję się tego, że wszystko zniknie. Tak wiem, wyjechałam na długo, wiele musiałeś sam przejść.
A ja nie umiem, żałować, że przez ten czas byłam szczęśliwa.

Nie mam odwagi by tak wiele Ci wyznać. Chowam twarz przed Tobą, chowam samą siebie...



///////////////////////////////////////////////////// musiałam skasować dzisiejszy post, ale publikuje go ponownie

czwartek, 17 września 2009

piec - bum

na prawdę dzieje się dużo. trochę dobrego, trochę niebardzo dobrego.
Tylko mi jakoś sił brak do opisywania tego wszystkiego.
Piec gazowy nam padł - do wody i ogrzewania. Pieniędzy brak, dlatego prawdopodobieństwo, że ten remont szybko się skończy baaaardzo zmalało :(

poniedziałek, 14 września 2009

klawiatura ma swój świat

klawiatura mi wariuje. inne znaki stawia, ale wcale nic nie ma na monitorze...
dziś jadę do Lubego, więc chyba tam będę naprawiać zaległości

wtorek, 8 września 2009

kto w niedzielę miał urodziny....

W niedzielę miła urodziny pewna zakręcona osoba. (a że tak dzinie wyszło...)

Ingrid Sto lat
Wszystkiego co najlepsze.
Baaaardzo dużo cierpliwości, szczęścia, zrozumienia i optymizmu
Życzę Ci, byś jak najszybciej pozbyła się swych trosk, a życie przyniosło najlepsze rozwiązania.

buziaki :*****


czwartek, 3 września 2009

pioruny

Złość i bezsilność we mnie buszuje. Sama nie wiem czy zwinąć się w kłębek i płakać czy też walić pięściami w ścianę. Wiem jedno, że żadne z wyżej wymienionych mi nie pomogą.
Nadal nie mam pracy co doprowadza mnie do czarnych humorów. Czuję się z tym źle, spada mój szacunek do samej siebie.
Za siedem miesięcy ma być mój ślub. Nic nie jest przygotowane. Próbowałam się tym zająć, ale nie mam siły przebicia. Moje argumenty nie trafiają, a zazwyczaj gaszą mnie inni zdaniem: "a pracę to już masz?".
Sama nie wiem co to oznacza. Czy jeśli jej szybko nie znajdę to do ślubu nie dojdzie? Nikt mi jakoś na to pytanie nie odpowiada.
Ja sama staram się trzymać. Kursuję między rodzicami, a Lubym i remontem. Pomimo, że czasem chciałabym być niewidzialna to z uporem maniaka sprawdzam kolejne oferty i rozsyłam swoje aplikacje. Bo przecież nie może ten stan wiecznie trwać. Nie tak ma być i koniec.

klik jak zwykle humor poprawiam sobie muzyką

p.s. od rana leje deszcz i co chwila przechodzą burze - może stąd ten nastrój...
p.s. 2. a może tak praca w klubie nocnym ;P

wtorek, 1 września 2009

nie ma mnie bo...

nie ma mnie bo:
- mam zakwasy w ramionach - wynik zbicia paru kontaktów i szpachlowania ściany;
- boli mnie ciągle głowa - wynik uderzenia głową w szafkę;
- dziś brak czasu na dłuższy post - maliny na działce chcą zostać zebrane;

Dlatego dziś smakiem tych owoców będę zagryzać moje rozterki. Powinny szybko przejść w zapomnienie :)