środa, 7 października 2009

zgubiony klucz

Ja siebie pozbieram. Te wszystkie szkiełka, kamyczki... te sprawy ważne i te trochę mniej. Ja siebie pozbieram. Zrobię to dla siebie, dla nas, dla Ciebie... Nie, tym razem zrobię to dla siebie.
nie umiem... nie rozumiem... nie potrafię Cię zrozumieć. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę jak bardzo ranisz. Dla Ciebie wszystko takie normalne, a ja przewrażliwiona. Dla Ciebie to codzienność, a dla mnie nowy dzień.
Zgubiłam klucz do Twojej ścieżki. Proszę poczekaj na mnie...

7 komentarzy:

  1. A co, jeśli to nit ty się zgubiłaś, Claro? Jeśli to on i reszta świata nagle ruszyła galopem z dawnej ścieżki? Ja sama ostatnio się zastanawiam, co takiego stało się z moim życiem, małżeństwem, że już nie jest szczęśliwe, że nie umiem się porozumieć z P*, który żadnego problemu nie widzi... Ehhh

    OdpowiedzUsuń
  2. Może jeszcze uda się by to co miłe, wspaniałe, szalone wróciło. Trzeba wierzyć, trzeba marzyć. Będzie dobrze ...

    OdpowiedzUsuń
  3. Pieknie to napisalas... tyle, ze jesli on ni chc, nie wspolgra z Toba, wic czy to ma sens?? Tule Cie mocno:**

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej, nie zasmucaj siebie...!!! Proszę!!!
    Persefora

    OdpowiedzUsuń
  5. Skarbie w związku jak na huśtawce - raz wyżej raz niżej. Wierzę, że u was niedługo będzie bardzo wysoko :) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytam chyba setny raz i nie wiem co napisac gdyż sama zgubiłam swoją tęczową kredkę. Może poszukajmy a jeśli nie uda sie odnaleźć to musi chyba być jakaś zapasowy klucz?

    OdpowiedzUsuń
  7. Buahaha a mi whisky lezy najbardziej c pepsi-wtedy nic nie boli:D alkoholiczko jedna:P:*

    OdpowiedzUsuń