piątek, 10 lipca 2009

czasem

czasem i ja mam uśmiech na buzi. Czasem i mi zdarzają się chwle, które rozpogadzają mą twarz. Nie jest ich dużo, ale jednak są.

Mama mnie bardzo wspiera, choć nie rozumie, ale się stara. Luby też powoli dorasta, a moi znajomi, którzy początkowo dali mi spokój, karzą się w końcu ruszyć. Może właśnie jakaś impreza, jakieś wyjście, może to przypomni mi, że i tu da się spokojnie żyć.

a tu sobie dziś śpiewam klik

5 komentarzy:

  1. pewnie, że się da,kochana. Bo nawet jeśli początki są trudne, z czasem może być już tylko coraz lepiej:) Ściskam:*

    M.

    OdpowiedzUsuń
  2. Da się, da. I życzę Ci, żebyś szybko tego doświadczyła!

    OdpowiedzUsuń
  3. Idź i się wyszalej!!!
    buziaki

    ingrid

    OdpowiedzUsuń
  4. Imprezka... no i to jest to ;)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Czego nauczylam sie w szkole przez ostatni tydzien? NIe bac sie wychodzic do ludzi poznawac nowe znajomosci, kontakty nigdy nie wiesz kto bedzie na imprezie a moze tam czeka szczecie i nawwet ma do Ciebie do zaoferowania prace!!! Koniecznie idz na impreze! a i wypij kielicha za mnie eheheh Wilma

    OdpowiedzUsuń