Mama mnie bardzo wspiera, choć nie rozumie, ale się stara. Luby też powoli dorasta, a moi znajomi, którzy początkowo dali mi spokój, karzą się w końcu ruszyć. Może właśnie jakaś impreza, jakieś wyjście, może to przypomni mi, że i tu da się spokojnie żyć.
a tu sobie dziś śpiewam klik
pewnie, że się da,kochana. Bo nawet jeśli początki są trudne, z czasem może być już tylko coraz lepiej:) Ściskam:*
OdpowiedzUsuńM.
Da się, da. I życzę Ci, żebyś szybko tego doświadczyła!
OdpowiedzUsuńIdź i się wyszalej!!!
OdpowiedzUsuńbuziaki
ingrid
Imprezka... no i to jest to ;)))
OdpowiedzUsuńCzego nauczylam sie w szkole przez ostatni tydzien? NIe bac sie wychodzic do ludzi poznawac nowe znajomosci, kontakty nigdy nie wiesz kto bedzie na imprezie a moze tam czeka szczecie i nawwet ma do Ciebie do zaoferowania prace!!! Koniecznie idz na impreze! a i wypij kielicha za mnie eheheh Wilma
OdpowiedzUsuń