środa, 19 sierpnia 2009

ucieczka

Uciekam dziś od rodziców do Lubego. Sprawdzę jak tam remont nam idzie i pewnie sama będę znów musiała tynkować, gipsować itp. W sumie lepiej byśmy to razem robili niż tylko Luby. Za tydzień mają być okna, w tym tygodniu gaz, więc można wezwać ekipę do robienia wody.
Czyli tak jakoś we wrześniu powinien być koniec - oby.

Mam tylko nadzieję, że pposprzątał pokój, bo już sama nie wiem jakich argumentów mam używać....


10 komentarzy:

  1. dobrze, uciekaj ;) i niech Wam tam się owocnie pracuje ;)))))))

    OdpowiedzUsuń
  2. A u nas nowosc! remonty sie zaczna od listopada!!! JUZ SIE BOJE ale sie ciesze:) i jak to sie mowi CIASNE ALE WLASNE:) powodzenia w remontach no i daj znac jak postepy.Wilma

    OdpowiedzUsuń
  3. No to życzę miłego remontowania we dwoje :))))

    OdpowiedzUsuń
  4. u nas, jesli Nadia nie chce sprzatac biore smietnik i wrzucam tak dlugo zabawki, az zacznie sprzatac :-9

    OdpowiedzUsuń
  5. ale super, że ten remont Wam tak idzie do przodu! nasz sie ejszcze nei zaczal;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwazaj na siebie i paluchy ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  7. A wyżyj się do woli na ścianch, tynkach itd.:-)))
    Persefora

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgadzam się z moją poprzedniczką, wyżyj się do woli na ścianach, tynkach :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. takie ucieczki są zawsze najfajniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. wyżyłam się, wyżyłam :)

    OdpowiedzUsuń