Uciekam dziś od rodziców do Lubego. Sprawdzę jak tam remont nam idzie i pewnie sama będę znów musiała tynkować, gipsować itp. W sumie lepiej byśmy to razem robili niż tylko Luby. Za tydzień mają być okna, w tym tygodniu gaz, więc można wezwać ekipę do robienia wody.
Czyli tak jakoś we wrześniu powinien być koniec - oby.
Mam tylko nadzieję, że pposprzątał pokój, bo już sama nie wiem jakich argumentów mam używać....
A u nas nowosc! remonty sie zaczna od listopada!!! JUZ SIE BOJE ale sie ciesze:) i jak to sie mowi CIASNE ALE WLASNE:) powodzenia w remontach no i daj znac jak postepy.Wilma
dobrze, uciekaj ;) i niech Wam tam się owocnie pracuje ;)))))))
OdpowiedzUsuńA u nas nowosc! remonty sie zaczna od listopada!!! JUZ SIE BOJE ale sie ciesze:) i jak to sie mowi CIASNE ALE WLASNE:) powodzenia w remontach no i daj znac jak postepy.Wilma
OdpowiedzUsuńNo to życzę miłego remontowania we dwoje :))))
OdpowiedzUsuńu nas, jesli Nadia nie chce sprzatac biore smietnik i wrzucam tak dlugo zabawki, az zacznie sprzatac :-9
OdpowiedzUsuńale super, że ten remont Wam tak idzie do przodu! nasz sie ejszcze nei zaczal;/
OdpowiedzUsuńUwazaj na siebie i paluchy ;-)))
OdpowiedzUsuńA wyżyj się do woli na ścianch, tynkach itd.:-)))
OdpowiedzUsuńPersefora
Zgadzam się z moją poprzedniczką, wyżyj się do woli na ścianach, tynkach :)))
OdpowiedzUsuńtakie ucieczki są zawsze najfajniejsze :)
OdpowiedzUsuńwyżyłam się, wyżyłam :)
OdpowiedzUsuń