czwartek, 23 lipca 2009

Wilma przepraszam :)

przepraszam pewną panią zza oceanu za plagiat. Tylko, że sama jest sobie winna bo gdyby nie była tak świetną babką to bym jej nie czytała przecież. :)
tak więc zamieszczam tu link do piosenki, która jak nigdy sprawia, że uśmiech na buzi musi się pokazać.
Jest to jednocześnie hymn, co prawda nieoficjalny, mojej ukochanej Uczelni, Politechniki Szczecińskiej, której losy są niestety smutne.
Odganiam więc smutne myśli ode mnie, by na chwilę znów poczuć się jak dziecko i pląsam sobie po pokoju. Dobrze, że nikogo nie ma i tak myślą, że zwariowałam :)

a tu wrota do tej pięknej pieśni klik

9 komentarzy:

  1. tyle mi sie udalo wstawic:)

    OdpowiedzUsuń
  2. to bylam ja Wilma

    OdpowiedzUsuń
  3. zaraz mi sie chce wracac do dziecinstwa

    OdpowiedzUsuń
  4. Optymistycznie ... to zawsze jest potrzebne :))

    OdpowiedzUsuń
  5. :))) też lubię tą piosenkę :)) jestem u Ciebie tylko rzadko mam chwilkę, żeby komentarz zostawić :) bardzo mi się podoba nowy "wystrój" bloga :) ciesze się, że wracasz do formy po powrocie :) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  6. Warto czasami wspomnieć cudowne chwile z dzieciństwa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pewnie Wilma się nie pogniewa, bo za cóż:-))))
    Persefora

    OdpowiedzUsuń
  8. hihi, to był hit:)

    OdpowiedzUsuń