To wszystko sprawiało, że los nam skrzydła do ramion przeplatał. Twe pocałunki, Twe dłonie na mej twarzy - tego nie umiem zapomnieć.
Czy nas już nie ma? Czy nas już nie będzie? Jesteśmy przecież wciąż razem, tylko czy to tylko pozory?
Obwiniam Ciebie za tą obojętność, a może nie ma jej? Może to tylko mój strach, że mnie opuścisz. Boję się tego, że wszystko zniknie. Tak wiem, wyjechałam na długo, wiele musiałeś sam przejść.
A ja nie umiem, żałować, że przez ten czas byłam szczęśliwa.
Nie mam odwagi by tak wiele Ci wyznać. Chowam twarz przed Tobą, chowam samą siebie...
///////////////////////////////////////////////////// musiałam skasować dzisiejszy post, ale publikuje go ponownie
Anonimowy pisze...
OdpowiedzUsuńTo nie obojetność, to zwyczajoność ... proza życia...
Przecież euforia i namietność nie trwa wiecznie ... Niestety ...
Persefora
21 wrzesień 2009 15:25
Camille pisze...
Claro, nawet nie myśl, że już was nie ma, że jesteś mu obojętna. Ja doskonale cię rozumiem - pamiętam jak to było, kiedy P* był za granicą i jak bliscy byliśmy wtedy sobie i jak bardzo się to zmieniło, kiedy wrócił. To wydawało się bardzo przykre i sprawiała olbrzymi ból. Taka sytuacja jeszcze potrwa, zanim się do niej przyzwyczaicie i zaczniecie kontrolować, ale nie poddawaj się - ratuj tamte wspomnienia, tamte chwile, ale ratuj też ten związek - znasz różne sposoby, uwierz mi. Płacz, kiedy czujesz, że musisz, śmiej się, kiedy widzisz, że oboje tego potrzebujecie. Wszystko się ułoży.
21 wrzesień 2009 15:54
Zielona pisze...
im bardziej będziesz bała się rozmawiać tym gorzej będzie, czasem mężczyźni nie zauważają, że się oddalają i trzeba im to uświadomić, czasem jest jakiś problem, o którym koniecznie trzeba porozmawiać. Sama miałam nie tak całkiem dawno podobne odczucia, a mój mąż tego nie widział - dla niego spędzaliśmy z sobą dużo czasu i cieszył się, że mamy dobry kontakt, a mi brakowało szczerych rozmów. I dalej oddalalibyśmy się od siebie, gdybym nie poruszyła tego tematu...
21 wrzesień 2009 17:51
ffariatka pisze...
Ja dzis tez pisałam o moim nieudacznym okazywaniu tego co czuję... tylko, ze ja to dostaje a nie potrafie odwzajemnic :(
nie płacz ... mocno przytulam ... będzie dobrze ...
OdpowiedzUsuń