poniedziałek, 28 września 2009

idzie jesień

powinnam dorosnąć - ciągle to słyszę, tylko, że mi ciężko jest zrozumieć innych. Fakt poprzedni post napisałam jak jakaś małolata. Może nie powinnam, ale byłam zdenerwowana i chciało mi się wyć.

A dziś nowy dzień, nowy tydzień i ja tak proszę by mi energia wróciła.
Przecież piękna jesień idzie, a ja zawsze lubiłam tą jesienną zadumę i jej czar.

7 komentarzy:

  1. E tam czemu jak małolata ? Każdy ma lepsze i gorsze dni i tyle :) Ale fajnie już i jest bardziej ok :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dokładnie każdy ma lepsze i gorsze dni. To normalne zachowanie w życiu każdej kobiety :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Claro nie ma co się tłumaczyć, przecież piszesz to co w danym momencie czujesz, i to jest szczere i o to w tym chodzi.

    buźka

    ingrid

    OdpowiedzUsuń
  4. zdecydowanie wolę wiosnę ;) chyba, że jeień będzie słoneczna i w miarę nie deszczowa to też lubię ;) hihi, buźka

    OdpowiedzUsuń
  5. No nie!!! Znów komentarz mi wcięło!!!
    A napisałam, że jesieni , ani zimy nie lubię!!!
    Słońce, ciepło, gorąco, zieleń ... to jest to:-)))
    Persefora

    OdpowiedzUsuń
  6. a ja uwżam, ze do tej cholernej dorosłości nie ma co się śpieszyć. a to jest twój blog i możesz sobie pisać co chcesz, w końcu, prawda? no, ja nie czuję się absolutnie urażona, buziak :))) Migdałowa

    OdpowiedzUsuń
  7. Przeciez dobrze jest miec cos w sobie z dziecka... po co dorastac?:-)))

    OdpowiedzUsuń