powinnam dorosnąć - ciągle to słyszę, tylko, że mi ciężko jest zrozumieć innych. Fakt poprzedni post napisałam jak jakaś małolata. Może nie powinnam, ale byłam zdenerwowana i chciało mi się wyć.
A dziś nowy dzień, nowy tydzień i ja tak proszę by mi energia wróciła.
Przecież piękna jesień idzie, a ja zawsze lubiłam tą jesienną zadumę i jej czar.
a ja uwżam, ze do tej cholernej dorosłości nie ma co się śpieszyć. a to jest twój blog i możesz sobie pisać co chcesz, w końcu, prawda? no, ja nie czuję się absolutnie urażona, buziak :))) Migdałowa
E tam czemu jak małolata ? Każdy ma lepsze i gorsze dni i tyle :) Ale fajnie już i jest bardziej ok :)
OdpowiedzUsuńDokładnie każdy ma lepsze i gorsze dni. To normalne zachowanie w życiu każdej kobiety :)
OdpowiedzUsuńClaro nie ma co się tłumaczyć, przecież piszesz to co w danym momencie czujesz, i to jest szczere i o to w tym chodzi.
OdpowiedzUsuńbuźka
ingrid
zdecydowanie wolę wiosnę ;) chyba, że jeień będzie słoneczna i w miarę nie deszczowa to też lubię ;) hihi, buźka
OdpowiedzUsuńNo nie!!! Znów komentarz mi wcięło!!!
OdpowiedzUsuńA napisałam, że jesieni , ani zimy nie lubię!!!
Słońce, ciepło, gorąco, zieleń ... to jest to:-)))
Persefora
a ja uwżam, ze do tej cholernej dorosłości nie ma co się śpieszyć. a to jest twój blog i możesz sobie pisać co chcesz, w końcu, prawda? no, ja nie czuję się absolutnie urażona, buziak :))) Migdałowa
OdpowiedzUsuńPrzeciez dobrze jest miec cos w sobie z dziecka... po co dorastac?:-)))
OdpowiedzUsuń